poniedziałek, 16 czerwca 2014

Prolog lub wstęp jak kto woli

Delikatnie wyślizgnełam się z objęcia Bestii i lekko uśmiechnęłam. Zwyciężyliśmy pokonaliśmy Trygona. Nagle poczułam ogarniającą mnie słabość.Cała moc uciekała ode mnie. Nogie się pode mną ugięły. Kolan delikatnie uderzyły o twardy grunt. Natychmiast obok mnie  przykląkł Bestia i podał ręka. Gestem dłoni odmówiłam pomocy i spróbowałam wstać sama. Natychmiast tego pożałowałam. Głowa eksplodowała bólem a przed oczami pojawiły się czarne plamy. Całe ciało odmówiło posłuszeństwa. Łopatki zetknęły się z ziemą. Nagle poczułam jak chwytają mnie silne ramiona. Ich właściciel był gdzieś z prawej strony .Zaś z lewej mignęło mi coś zielonego. Ogarniała mnie senność ,,Nie, nie  mogę zasnąć" Skupiłam się na ciemnym punkie gdzieś ponad mną.Ból wzrastał , a oczy same się zamykały. Poddałam się wszech ogarniejącej senności. Zamknełam oczy i odpłynęłam d o krainy snów
Niestety...

Jak już niektórzy zauważyli pisze od momentu przytulenia Bestii i Raven
Mam nadziej że się podobało następna nocia za tydzień

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz